SENSORYCZNE ZABAWY ŚWIĄTECZNE

Uważam, że nie ma bardziej przesyconego doznaniami sensorycznymi okresu w roku jak grudniowe przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. Oczywiście, każda pora roku ma swój urok. Wiosną przyroda budzi się do życia, odkładamy grubą garderobę, uwielbiamy czuć to rześkie powietrze rano. Latem „napychamy” się świeżymi owocami, aby jak najdłużej zapamiętać ich smak. Jesienią cieszymy oczy odcieniami czerwieni. Nasza prawdziwa złota, polska jesień serwuje nam jarzębiny i spadające liście. Nie przeczę, że każda z nich jest urokliwa, ale przyznaj, czy nie robi Ci się najcieplej na sercu, na myśl o długich, grudniowych wieczorach, przy migoczących światełkach na choince, z kubkiem gorącej czekolady?

Również „pole do popisu” w zabawach jest tak ogromne, że nie sposób je wypełnić. We wcześniejszym wpisie wspominałam, że nasze sensoryczne zabawy świąteczno-zimowe opiszę osobno i dziś właśnie zapraszam Cię na zestawienie inspiracji, a w tym przepis na domowy śnieg, którego prawdopodobnie nie znasz! Znajdziesz go na samym końcu.

KARTONOWE BOMBKI

DLA MIŁOŚNIKÓW MALOWANIA

Chyba większość dzieci lubi malować. Moje dziewczynki bardzo! Postanowiłam przygotować kartonowe bombki, które po ozdobieniu stanęły na naszym kominku. Prawdę mówiąc w tym roku nasz kominek ugina się pod ręcznie robionymi ozdobami. Do kartonu przykleiłam sznurek jutowy. Użyłam kleju magicznego, ale sprawdzi się również klej na gorąco. Zadaniem Zuzi i Heli było ich pomalowanie. Zobacz jak wyszło, mi się bardzo podoba. Zuzia nadal najchętniej korzysta z jednego koloru, Hela, ma dopiero 2 latka i jej malowanie to najczęściej „mazanie” wszystkimi kolorami na raz, oczywiście najlepiej rękami.

Wskazówka: jeśli chcesz aby malunki dzieci nie były mieszaniną wszystkich barw, udostępnij tylko wybrane przez siebie lub dziecko kolory.

KARTONOWE PIERNICZKI

DLA MIŁOŚNIKÓW CIASTOLINY

TACA Z CIASTOLINĄ I DODATKAMI

W tym roku tak się złożyło, że na czas przygotowań do Świąt zostaliśmy bez piekarnika. To najskuteczniej uniemożliwiło nam przygotowanie prawdziwych pierniczków. Dlatego przygotowałam zabawę z wykorzystaniem domowej, pachnącej ciastoliny. Masę przygotowałam według przepisu, który już wcześniej podawałam, z tym, że dodałam do niej przyprawę do piernika. Na kartonowych ludzikach dziewczynki rozgniatały ciastolinę oraz dekorowały według uznania.

PRZEPIS NA CIASTOLINĘ ZNAJDZIESZ TUTAJ:

BAŁWANEK

DLA MIŁOŚNIKÓW SYPANIA RYŻEM

W tym roku mamy z wyzwania, które organizuję na Instagramie #kreatywnemamywyzwanie, wymieniały się prezentami. Nam wspaniała i przezdolna Ania ZAJRZYJ DO ANI – KLIK zrobiła formę w kształcie bałwanka. Moje dziewczynki bardzo go polubiły. Wypełniałyśmy bałwanka już na różne sposoby, ale zdecydowanie najbardziej do gustu przypadła im zabawa z ryżem. W sprawie formy – pisz do Ani. Możesz też wykonać go z kartonu.

ŚNIEŻYNKA I SKARPETA

DLA MIŁOŚNIKÓW BRUDNYCH ZABAW

Na pewno już wiesz, że bardzo lubię przygotowywać formy do zabaw z kartonu. O ile świetnie sprawdzają się w zabawach z ziarenkami, to z ciastoliną lub innymi mokrymi substancjami są jednorazowe. Na szczęście jest rozwiązanie! Tworzy je Dorota. Możesz ją znaleźć na Instagramie ZAJRZYJ DO DOROTY – KLIK. Dorota tworzy makiety, boxy i inne pomoce sensoryczne do zabawy i nauki dla dzieci. W tym te piękne sensoryczne kolorowanki widoczne na zdjęciach. Co jest w nich takie wyjątkowe? To, że całość wylana jest żywiącą epoksydową, dzięki czemu możemy wypełniać je skarbami znalezionymi na spacerze, wyklejać plasteliną, masami plastycznymi czy rysować markerami suchościeralnymi. Dodatkowo mogą też posłużyć jako taca do serwowania przekąsek, ponieważ żywica w nich użyta ma atest PZH.

ABY ZOBACZYĆ PEŁNĄ OFERTĘ SENSO BOX KILIKNIJ TUTAJ:

DOMOWY ŚNIEG

PRZEPIS

W sieci można znaleźć sporo przepisów na masę sensoryczną, która mi imitować śnieg. Ja „odkryłam” jeszcze jeden i prawdopodobnie jeszcze go nie znasz (bardziej mam taką nadzieję). Zrobiłam go w zasadzie z dwóch składników: WIÓRKÓW KOKOSOWYCH I MĄKI ZIEMNIACZANEJ. Proporcja 1 szklanka wiórków i pół szklanki mąki. Śnieg wychodzi dość kleisty, ale jeśli uznasz, że za mało się lepi, dodaj odrobinę oleju. Dodatkowo podczas ugniatania „chrupie” jak prawdziwy. Poza tym chyba nie muszę wspominać jak to wspaniale pachnie.

Jak już pisałam, mam nadzieję, że taka receptura jeszcze nie wpadła Ci w oko oraz, że wypróbujecie ją podczas świąteczno – zimowych zabaw. Bardzo chętnie dowiem się czy przypadnie Wam do gustu, dlatego daj znać tutaj w komentarzu lub napisz na Instagramie i oznacz moje konto @przybylska_tworzy!

Zobacz krótki filmik z zabawy na YT:

Po inne świąteczne inspiracje zapraszam tutaj:

Dodaj komentarz