JAK WYCISZYĆ POBUDZONE DZIECKO?

Dzisiejszy wpis jest długi, jest ciekawy i jest mądry, a to wszystko dlatego, że powstał we współpracy z jedną, z wspaniałych kreatywnych mam z mojej grupy #kreatywnemamywyzwanie – Joanną Kaźmierczak, twórczynią profilu na Instagramie KREASKA.BLOGKREATYWNY – KLIK.

Asia Kaźmierczak

Z wykształcenia nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej i przedszkolnej, terapeutka pedagogiczna, trenerka smykomultisensoryki i sensoplastyki 1 stopnia.
Pasjonatka umuzykalniania małych dzieci, ukulele, zabaw sensorycznych w działaniach pedagogicznych, arteterapii i psychologii dziecięcej. Prywatnie mama trzyletniego synka Igora. Na swoim profilu dzieli się pomysłami na zabawy oraz tworzy autorskie wierszyki masażyki.

Cudowna, sympatyczna i ciepła osoba! Jestem wdzięczna, że spotkałam ją na swojej insta-drodze. Asiu dziękuję!


ZABAWY WYCISZAJĄCE

ODDAJĘ GŁOS ASI

Jednym z najczęstszych pytań rodziców na moich zajęciach sensorycznych jest pytanie: W jaki sposób wyciszyć i uspokoić swoje dziecko? Odpowiadam wtedy, że nie ma jednego sposobu, gdyż każdy człowiek jest inny i wyjątkowy. Zdecydowanie warto jednak przyjrzeć się temu, w jaki sposób funkcjonuje nasza pociecha i na tej podstawie dobierać odpowiednie metody. Są dzieci, które będą potrzebować docisków i masaży, by się odprężyć i wyciszyć. Są również takie, którym wystarczy bycie obok i np czytanie bajki. Dobór więc jest zależny od potrzeb małego człowieka. Chciałabym podzielić się z Wami wiedzą w tym temacie i dać kilka wskazówek, co może wesprzeć dziecko w jego wyciszeniu i ukojeniu.


1. Rytuały, uporządkowanie dnia

Warto zastanowić się jak wygląda nasz dzień – czy jest moment na odpoczynek, na zregenerowanie sił. Dzieci lubią przewidywalność – jest to fundament poczucia bezpieczeństwa. Można więc wprowadzić stałe elementy dnia, dzięki którym mały człowiek będzie spokojniejszy. Nie jestem zwolenniczką planowania każdego kroku, ale stałość pewnych części na pewno da efekty w postaci wyciszenia. Proponuję też, by stworzyć w domu miejsce, w którym nasza pociecha będzie miała możliwość zregenerować siły tzw. kącik wyciszenia (może to być namiot, albo po prostu wydzielony kawałek z poduszkami i kocem).


2. Ruch to zdrowie

Nie od dziś wiemy, że dziecko uczy się poprzez ruch. Ma również szansę spożytkować energię i jednocześnie wyciszyć się. Dawka świeżego powietrza, spacer wśród zieleni, zabawa na placu zabaw to proste aktywności, sprzyjające rozładowaniu napięć i skumulowanych emocji. W domu również mamy możliwość wprowadzenia zabaw ruchowych – tańce do muzyki, ścieżka sensoryczna z tego co mamy „pod ręką”, proste ćwiczenia dla dzieci (np. joga). Jednym słowem – ruszajmy się jak najwięcej! To samo zdrowie.


3. Odpowiednia stymulacja

O integracji sensorycznej mogłabym pisać godzinami. Ale postaram się przemycić trochę wiedzy w nieco krótszej formie. Człowiek posiada zmysły, dzięki którym doświadcza, uczy się różnych zachowań, wzorców. Są trzy systemy zmysłowe u dziecka, które warto (a nawet trzeba) stymulować – układ przedsionkowy, propriocepcja i dotyk. W dzisiejszym świecie pełnym dźwięków, ekranów i zapachów, często zaniedbujemy nasze podstawowe zmysły. A szkoda, bo pełnią ważną rolę w rozwoju człowieka. Dlatego zawsze zachęcam do doświadczania poprzez dotyk różnych faktur, materiałów. Warto też wprowadzać zabawy sensoryczne (przesypywanie, ugniatanie mas, “brudzenie się”). To wszystko ma na celu rozładowywanie napięć i dostarczanie odpowiednich bodźców. Niektóre dzieci będą potrzebować więcej aktywności związanych z równowagą – bujanie się na piłce, na huśtawce, zawinięcie w kocu. Takie czynności mogą być niezwykle pomocne przy usypianiu, czy uspokajaniu dziecka.


4. Masaż, dociski, wierszyki masażyki

Któż z nas nie lubi masażu? Dzieci też zazwyczaj lubią. Uważam, że w naszym życiu jest zbyt mało miejsca na dotyk (który przecież jest naszym pierwotnym zmysłem). Dajcie sobie chwilę w ciągu dnia na takie doznania. Osobiście uwielbiam masaż Shantala. Często wykonuję taki masaż swojemu dziecku. Daje nam chwilę wytchnienia i relaksu. Widzę też znaczną poprawę jakości snu mojego dziecka. Oprócz tego oczywiście korzystamy z wierszyków masażyków (zazwyczaj z moich autorskich). Daje nam to możliwość poznania własnego ciała, wycisza i koi nerwy. Na końcu zostawię Wam taki wierszyk, który będziecie mogli wykorzystać przed snem z własnymi pociechami. Liczę, że przyda się podczas wyciszania i relaksu. Niektóre dzieci poszukują mocniejszych doznań – warto im zaproponować masaż piłeczkami z wypustkami, rolowanie całego ciała, zawijanie w kocu, czy mocne przytulanie. To dostarczy im bodźce, których tak potrzebują.

Wierszyk masażyk na dobranoc

(Joanna Kaźmierczak – IG @kreaska.blogkreatywny)


Ciemno, ciemno za oknami,

(powolne ruchy całą dłonią po plecach)

witam, witam się z gwiazdkami.

(dotykamy opuszkami palców w różnych miejscach – gwiazdki)

Księżyc świeci bardzo jasno.

(malujemy księżyc)

Och, na niebie jest tak ciasno!

(przytulamy mocno lub delikatnie dziecko)

Moje oczka już zmęczone,

(masujemy delikatnie wokół oczu)

zamykają się więc one.

(całujemy na dobranoc)

Każdy człowiek jest inny, ma różne preferencje i potrzeby. Dlatego tak ważne jest obserwowanie reakcji dziecka, tego jak funkcjonuje na co dzień, co mu sprzyja, a co przebodźcowuje. Na bazie tej wiedzy mamy możliwość dostosowania własnych działań, które zrelaksują nasze dziecko i poprawią jakość snu. Zachęcam, by przyjrzeć się maluchowi i na tej podstawie wdrażać różne metody. Jednak, gdy coś Nas niepokoi i martwi – można skorzystać z pomocy specjalistów. Na pewno będą w stanie wesprzeć nasze działania i podpowiedzieć co będzie najlepsze dla dziecka. Życzę Wam przespanych nocy i dużo cierpliwości na co dzień.

Myślę, że każdemu z rodziców się przyda.

(koniec części Asi)

NASZE WYCISZANIE

CO U NAS DZIAŁA + LISTA

Dlaczego w ogóle postanowiłam zająć się tym zagadnieniem? Ponieważ większość aktywności z gatunku “zabawy wyciszające” przeważnie jeszcze bardziej nakręca moje dziewczyny. Może to dlatego, że są dwie i wzajemnie tak na siebie działają, nie wiem. Wiem natomiast, że te sztandarowe aktywności, które mają spowodować opanowanie emocji, pobudzają je jeszcze bardziej. Dlatego zaczęłam bacznie się przyglądać i analizować.

Na początku spisałam sobie listę zajęć, które mają za zadanie wyciszyć:

  • ćwiczenia oddechowe,
  • prace plastyczne (malowanie, rysowanie),
  • przesypywanie/przelewaniem,
  • zabawy z wodą/w wodzie/kąpiel,
  • układanki/puzzle,
  • masażyki,
  • przytulanie/kołysanie,
  • śpiewanie/słuchanie muzyki,
  • czytanie/słuchanie audiobooków,
  • ciastolina/gniotki/masy sensoryczne,
  • joga i o niej kilka słów więcej.

SKARBY JOGI DLA DZIECI

Skarby jogi dla dzieci to miejsce, gdzie znajdziecie informacje dotyczące jogi dla dzieci, mindfulness oraz rozwijania świadomości emocjonalnej u dzieci. Odwiedź stronę: skarbyjogidladzieci.pl – KLIK.

Aga, twórczyni Skarbów Jogi dla Dzieci opowiada o sobie:

“Nazywam się Agnieszka Wyrembak. Mieszkam w Katowicach i tu działam. Z wykształcenia jestem pedagogiem, socjologiem, nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej i przedszkolnej oraz nauczycielem metodą Montessori. Jestem certyfikowanym instruktorem jogi dla dzieci i młodzieży oraz jogi rodzinnej, a także trenerem metod relaksacyjnych dla dzieci. Każdego dnia staram się wprowadzać dzieci w świat jogi, ucząc ich skupienia, świadomego oddechu, ćwiczeń uważnościowych oraz bawiąc się pozycjami jogi. Prowadzę zajęcia jogi dla dzieci i jogi rodzinnej na terenie Katowic i Dąbrowy Górniczej. Dodatkowo opracowuję materiały edukacyjnej do zajęć jogi z dziećmi, aby wspierać rodziców, nauczycieli, pedagogów i terapeutów.”

Muszę przyznać, że ćwiczenia oddechowe, ruch i joga to jedne z najskuteczniejszych metod na wyciszenie w naszym domu. Jogę amatorsko uprawiałam już zanim trafiłam na Agnieszkę, ale dopiero z jej podejściem nauczyłam się jak zachęcić do niej dzieci. Na przykładzie kart “ZIMA”, pozycje przedstawione są symbolami znajomymi maluchom: pozycja kota to igloo, pozycja szczęśliwego dziecka to karmnik lub pozycja króla tańca to jazda na łyżwach. Osobiście uważam, że warto zapoznać się z ofertą Agnieszki, a po więcej szczegółów odsyłam na stronę lub profil na IG @skarbyjogidladzieci – KLIK.

Ps. na zdjęciu wyróżniającym ten wpis moje dziewczyny robią kulę śnieżną, czyli pozycję kołyski, a darmową próbkę możesz pobrać tutaj:

co u nas nie działa

Poza jogą oraz czytaniem książek, reszta zabaw wyciszających działa na Zuzię i Helę pobudzająco. Po wieczornej kąpieli są nakręcone, po zabawie z ziarenkami czy masami sensorycznymi “wiszą pod sufitem”. Zastanawiam się dlaczego tak jest i jedyny powód, który widzę to ich oddziaływanie wzajemnie na siebie.

Ciekawi mnie jak to wygląda u Was, dlatego daj znać tutaj w komentarzu lub napisz na Instagramie.

Dodaj komentarz